Arteterapia w pracy z traumą. Część 1: Zanim zaczniemy pracę z osobą po doświadczeniu traumy

W pracy psycholożki, arteterapeutki i szkoleniowca często spotykam osoby, które z dużą wrażliwością i odpowiedzialnością pytają:

  • „Czy mogę pracować arteterapeutycznie z osobą po doświadczeniu traumy?”,
  • „Gdzie są moje granice?”,
  • „Kiedy proces twórczy wspiera, a kiedy może poruszyć zbyt dużo?”,
  • „Czy warsztat rozwojowy może być bezpieczny, skoro nie wiem, z jakimi historiami przyjdą uczestnicy?”.

To są bardzo ważne pytania. Arteterapia przyciąga osoby z różnych ścieżek zawodowych: psychologów, terapeutów, pedagogów, artystów, pracowników socjalnych, coachów, animatorów i osoby, które dopiero wchodzą w obszar pracy pomocowej. Każde z tych zapleczy wnosi coś wartościowego, ale każde wymaga też świadomości własnych kompetencji i ograniczeń.

Temat traumy budzi szczególne emocje, bo z jednej strony wymaga ostrożności, a z drugiej — trudne doświadczenia są częścią historii wielu osób. Nie zawsze wiemy, kto przyjdzie na warsztat, konsultację czy zajęcia. Nie zawsze osoba sama nazwie swoje doświadczenie traumą. Nie zawsze naszym zadaniem będzie terapia traumy. Czasem naszym zadaniem będzie stworzenie bezpiecznej, rozwojowej przestrzeni. Czasem rozpoznanie, że potrzebne jest inne wsparcie.

Dlatego pierwsza część tego cyklu jest o podstawach: z kim pracujemy, w jakim kontekście, czym różni się doświadczenie traumatyczne od traumy, jakie pytania warto zadać przed rozpoczęciem pracy i dlaczego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż każda technika.

Arteterapia, trauma i bezpieczeństwo: pojęcia, od których warto zacząć

Zanim zaczniemy mówić o arteterapii w pracy z traumą, warto uporządkować kilka podstawowych pojęć.

  • Arteterapia wywodzi się z obszaru psychoterapii i wykorzystuje proces twórczy, materiały artystyczne, obraz, symbol, metaforę oraz relację jako elementy wspierające ekspresję, komunikację, regulację i integrację doświadczenia. W praktyce arteterapia może pojawiać się w różnych kontekstach: terapeutycznym, klinicznym, edukacyjnym, rozwojowym, profilaktycznym i psychoedukacyjnym.

Dlatego ogromne znaczenie ma nie sama nazwa „arteterapia”, ale intencja pracy, kompetencje osoby prowadzącej, potrzeby uczestnika oraz rama, w której odbywa się proces. Inaczej wygląda arteterapia włączona w psychoterapię lub terapię traumy, inaczej warsztat rozwojowy z elementami arteterapii, a jeszcze inaczej zajęcia psychoedukacyjne czy wspierające, których celem jest wzmacnianie zasobów, ekspresji, regulacji i kontaktu ze sobą.

  • Doświadczenie traumatyczne to wydarzenie, sytuacja lub ciąg sytuacji, które w danym momencie przekraczają możliwości poradzenia sobie osoby. Może to być między innymi: jednorazowe zdarzenie, długotrwała przemoc, zaniedbanie, strata, wypadek, choroba, doświadczenie wojny, migracji, zagrożenia życia, naruszenia granic albo relacyjnej krzywdy.
  • Trauma nie jest samym wydarzeniem. Można ją rozumieć jako psychofizjologiczno-emocjonalny zapis doświadczenia, które przekroczyło możliwości poradzenia sobie osoby. Ten zapis może obejmować ciało, autonomiczny układ nerwowy, emocje, pamięć, relacje, obraz siebie i poczucie bezpieczeństwa.

To, czy dane doświadczenie zapisze się jako traumatyczne, zależy od wielu czynników: subiektywnego odbioru sytuacji, poczucia zagrożenia, wieku, wcześniejszych doświadczeń, dostępnych zasobów, możliwości działania, obecności wsparcia, czasu trwania zagrożenia oraz możliwości powrotu do regulacji. 

  • Interwencja kryzysowa to pilna, krótkoterminowa forma pomocy osobie znajdującej się w stanie kryzysu psychicznego, emocjonalnego lub sytuacyjnego. Jej celem jest przede wszystkim zadbanie o bezpieczeństwo, obniżenie poziomu dezorganizacji, uruchomienie dostępnych zasobów i zaplanowanie najbliższych kroków. Osoba po doświadczeniu traumatycznym może potrzebować interwencji kryzysowej szczególnie wtedy, gdy zagrożenie nadal trwa, pojawia się ryzyko dla życia lub zdrowia, silne przeciążenie, nagła strata, przemoc, myśli samobójcze albo brak podstawowego poczucia bezpieczeństwa.
  • Terapia traumy to specjalistyczny proces terapeutyczny ukierunkowany na pracę ze skutkami doświadczeń traumatycznych. Może obejmować stabilizację, pracę z regulacją układu nerwowego, objawami pourazowymi, pamięcią traumatyczną, ciałem, emocjami, relacją, poczuciem bezpieczeństwa i integracją doświadczenia. Taka praca wymaga odpowiednich kwalifikacji, przygotowania terapeutycznego lub klinicznego oraz umiejętności rozpoznawania reakcji pourazowych, dysocjacji, przeciążenia i ryzyka.

Te pojęcia są ważne, ponieważ osoba po doświadczeniu traumatycznym może być na bardzo różnym etapie. Znaczenie ma to, ile czasu minęło od wydarzenia, czy sytuacja zagrożenia rzeczywiście się zakończyła, czy osoba jest aktualnie bezpieczna, czy ma dostęp do wsparcia, czy doświadcza żałoby, przemocy, uzależnienia, kryzysu psychicznego albo silnych objawów wymagających innej formy pomocy.

Czasem osoba przychodzi na warsztat, konsultację lub proces arteterapeutyczny, ale jej sytuacja pokazuje, że w pierwszej kolejności potrzebuje stabilizacji, interwencji kryzysowej, psychoterapii, terapii traumy, terapii uzależnień, konsultacji psychiatrycznej, wsparcia dla rodziny albo pomocy instytucjonalnej. Wtedy zadaniem osoby prowadzącej jest spokojne i uczciwe rozpoznanie, co mieści się w ramach jej pracy, a co wymaga współpracy z innym specjalistą. Arteterapia może pozostać ważnym elementem wsparcia, ale powinna być osadzona w realnym rozpoznaniu potrzeb osoby, jej poziomu bezpieczeństwa, gotowości, zasobów i kontekstu życia.

Jaka jest intencja pracy arteterapeutycznej?

Kiedy mamy już podstawowe rozpoznanie sytuacji osoby — wiemy, że nie znajduje się w aktualnym zagrożeniu, nie wymaga pilnej interwencji kryzysowej i że arteterapia może być dla niej adekwatną formą wsparcia — warto zatrzymać się przy kolejnym pytaniu: jaka jest intencja naszej pracy?

To pytanie jest bardzo ważne, ponieważ arteterapia może mieć różne cele. Czasem będzie służyła lepszemu poznaniu siebie, ekspresji emocji, rozwijaniu kreatywności i kontaktu z zasobami. Czasem będzie miała wymiar stabilizujący: pomoże osobie wracać do ciała, rytmu, oddechu, poczucia wpływu i większego bezpieczeństwa. Czasem będzie elementem psychoedukacji o emocjach, stresie, reakcjach ciała i układu nerwowego. A czasem — jeśli prowadzący ma odpowiednie kwalifikacje — może być częścią procesu psychoterapii lub terapii traumy.

Nazwanie intencji chroni zarówno osobę uczestniczącą, jak i prowadzącego. Pomaga uniknąć sytuacji, w której praca rozwojowa zaczyna wchodzić w obszary wymagające psychoterapii, albo proces terapeutyczny zostaje potraktowany jak jednorazowe ćwiczenie twórcze. Jasny cel pozwala dobrać odpowiednie materiały, tempo, poziom głębokości pracy, sposób omawiania doświadczenia i zakres odpowiedzialności.

W praktyce warto zadać sobie pytania:

* czy celem jest psychoedukacja?
* czy chcemy wzmacniać zasoby?
* czy pracujemy nad stabilizacją i regulacją?
* czy wspieramy ekspresję i samopoznanie?
* czy proces ma charakter terapeutyczny?
* czy arteterapia jest uzupełnieniem psychoterapii prowadzonej gdzie indziej?
* czy pracujemy indywidualnie, czy grupowo?
* czy znamy historię osoby lub uczestników?
* czy grupa jest otwarta, zamknięta, poprzedzona konsultacjami?

Im mniej wiemy o uczestnikach, tym większe znaczenie mają bezpieczne ramy: jasny cel spotkania, dobrowolność, możliwość odmowy, brak presji na dzielenie się treścią pracy, uważne domykanie procesu i informacja o możliwościach dalszego wsparcia. Im więcej wiemy o historii, zasobach i trudnościach uczestników, tym bardziej możemy dostosować proces do ich realnych potrzeb — nadal jednak z poszanowaniem granic, tempa i kompetencji prowadzącego.

Czy arteterapia jest teraz właściwą formą wsparcia?

Pierwsza część cyklu w pracy z osobami po doświadczeniu traumy miała zatrzymać nas przy podstawach. Przy pytaniu, czym różni się doświadczenie traumatyczne od traumy, w jakich kontekstach może pojawiać się arteterapia i dlaczego tak ważne jest rozpoznanie, z kim pracujemy, zanim zaczniemy prowadzić proces.

To zatrzymanie nie ma odbierać odwagi do pracy. Przeciwnie — może dawać większą pewność, uważność i poczucie odpowiedzialności. Im lepiej rozumiemy kontekst osoby, jej potrzeby, granice i aktualne możliwości, tym bezpieczniej możemy zapraszać ją do kontaktu z procesem twórczym.

Scroll to Top