W poprzednich częściach cyklu pisałam o tym, czym jest arteterapia w pracy z osobami po doświadczeniu traumy, kiedy może być adekwatną formą wsparcia oraz jak tworzyć bezpieczną przestrzeń dla procesu twórczego.
Bezpieczeństwo w arteterapii kształtuje się na kilku poziomach: organizacyjnym, relacyjnym, cielesnym i regulacyjnym. W pracy z osobami po doświadczeniu traumy ważne jest, aby każdy z tych poziomów wspierał uczestnika w pozostawaniu w kontakcie z aktualną chwilą, relacją i procesem twórczym.
W tej części zatrzymuję się przy tym, co dzieje się w układzie nerwowym uczestnika jeszcze zanim pojawi się doświadczenie twórcze. Osoba wchodząca do sali od pierwszych chwil odbiera sygnały z otoczenia. W pracy z osobami po doświadczeniu traumy ma to szczególne znaczenie. Trauma może sprawić, że układ nerwowy odczytuje sygnały zagrożenia, nawet wtedy, gdy sytuacja obiektywnie jest bezpieczna.
Pojęcia pomocne w arteterapii i terapii sztuką w pracy z traumą
Neurocepcja to pojęcie wprowadzone przez Stephena Porgesa w teorii poliwagalnej. Oznacza nieświadome wykrywanie przez autonomiczny układ nerwowy sygnałów bezpieczeństwa lub zagrożenia. Uczestnik może reagować na ton głosu, światło, hałas, odległość, tempo pracy, napięcie w grupie albo sposób prowadzenia, zanim świadomie nazwie, co się z nim dzieje.
Regulacja oznacza zdolność organizmu do powracania do względnej równowagi po stresie, pobudzeniu lub przeciążeniu. W arteterapii regulację mogą wspierać między innymi: rytm, powtarzalny gest, spokojne tempo, kontakt z medium plastycznym, możliwość wyboru, pauza, praca z zasobem i powrót do tu i teraz.
Koregulacja oznacza regulowanie się w relacji z drugim człowiekiem. Układ nerwowy uczestnika może reagować na obecność prowadzącego: jego ton głosu, mimikę, postawę, sposób reagowania, uważność i szacunek do granic. Jeśli proces odbywa się w grupie, znaczenie ma również atmosfera tworzona przez innych uczestników — ich spokój, sposób bycia, życzliwość i reakcje. W procesie arteterapeutycznym relacja staje się więc jednym z warunków wspierających większą stabilność.
Stan zaangażowania społecznego w teorii poliwagalnej odnosi się do stanu, w którym osoba ma większy dostęp do kontaktu, komunikacji, ciekawości, uczenia się i relacji. Może słuchać, mówić, patrzeć, współpracować, korzystać z mimiki, głosu i obecności drugiego człowieka jako źródeł bezpieczeństwa.
Neurocepcja w procesie arteterapeutycznym
Neurocepcja, czyli pozaświadome skanowanie otoczenia przez autonomiczny układ nerwowy, pomaga rozumieć rozbieżność między świadomą intencją uczestnika a jego reakcją psychofizjologiczną. Osoba może chcieć wejść w proces twórczy, przyjść na warsztat, być ciekawa doświadczenia i jednocześnie reagować napięciem, czujnością, mobilizacją, wycofaniem albo odcięciem.
W doświadczeniu traumy układ nerwowy może uruchamiać stan alarmu związany z wcześniejszym zagrożeniem, także wtedy, gdy obecna sytuacja jest obiektywnie bezpieczna. Dlatego w arteterapii tak ważne jest obserwowanie nie tylko treści pracy, ale także poziomu pobudzenia uczestnika, jego kontaktu z otoczeniem, zdolności wyboru, sposobu używania medium plastycznego i możliwości pozostawania w relacji.
Koregulacja jako element procesu arteterapeutycznego
W arteterapii relacja prowadzącego z uczestnikiem ma znaczenie regulacyjne. Obecność drugiego człowieka może wpływać na poziom pobudzenia, poczucie wpływu, dostępność do kontaktu i możliwość pozostawania w procesie twórczym.
Prowadzący poprzez sposób bycia współtworzy warunki, w których uczestnik może doświadczać większej stabilności. Znaczenie mają: spokojna i czytelna komunikacja, uważność na granice, przewidywalność interwencji, szacunek dla tempa osoby oraz gotowość do modyfikowania procesu, gdy pojawia się przeciążenie.
W procesie grupowym koregulacja obejmuje także relacje między uczestnikami. Grupa może wzmacniać poczucie przynależności, normalizacji i wsparcia, ale może również uruchamiać wstyd, porównywanie się, lęk przed oceną albo poczucie ekspozycji. Dlatego prowadzący obserwuje zarówno reakcje pojedynczych osób, jak i dynamikę całego pola grupowego.
Koregulacja wymaga także samoświadomości prowadzącego. Osoba prowadząca wnosi do procesu własny układ nerwowy: napięcie, pośpiech, potrzebę kontroli, zmęczenie, niepewność albo spokój. Uczestnicy mogą reagować na te sygnały, nawet gdy pozostają one nienazwane. Profesjonalna obecność oznacza zdolność zauważania własnego stanu i powracania do regulacji w trakcie prowadzenia procesu.
Układ nerwowy a dobór interwencji arteterapeutycznej
W pracy z osobą po doświadczeniu traumy dobór interwencji arteterapeutycznej powinien uwzględniać aktualny poziom pobudzenia, kontaktu oraz możliwości regulacyjne uczestnika. Inaczej przebiega proces, gdy osoba jest obecna, zaciekawiona i zdolna do refleksji, a inaczej, gdy pojawia się silne napięcie, chaos, wycofanie, zamrożenie albo odcięcie.
W stanie większej regulacji łatwiej dostępne stają się procesy poznawcze związane z refleksją, językiem, planowaniem, perspektywą i nadawaniem znaczeń. Można wtedy korzystać z rozmowy o pracy, symbolizacji, szukania sensu, łączenia emocji z potrzebami i integrowania doświadczenia.
Kiedy pojawia się rozregulowanie, praca oparta głównie na słowie, analizie lub wglądzie może być zbyt wymagająca. Wtedy ważniejsze staje się wspieranie powrotu do tu i teraz: do kontaktu z przestrzenią, ciałem, medium plastycznym, relacją i poczuciem wpływu. To, co będzie regulujące, jest jednak bardzo indywidualne. Dla jednej osoby pomocny może być spokojny, powtarzalny ruch ręki, dla innej kontakt ze strukturą materiału, możliwość wyboru, zmiana pozycji ciała, orientacja w przestrzeni albo praca z konkretnym przedmiotem.
Jeśli znamy uczestnika i wiemy, co pomaga mu wracać do większej stabilności, możemy świadomie włączać te elementy do procesu twórczego. W mojej praktyce łączę arteterapię z perspektywą psychoterapii sensomotorycznej, w której duże znaczenie ma rozwijanie zasobów ucieleśnionych. Są to takie formy oparcia, po które osoba może sięgać w chwilach rozregulowania, aby wracać do bezpieczniejszego kontaktu z tu i teraz.
Zasobem ucieleśnionym może być na przykład poczucie stóp na podłodze, kontakt z oddechem, gest dający poczucie granicy, określona postawa ciała, ruch, dotyk faktury, orientacja wzrokiem w przestrzeni albo zauważenie przedmiotów znajdujących się wokół. W arteterapii można łączyć te elementy z procesem twórczym bardzo delikatnie: poprzez tworzenie assemblage z przedmiotów obecnych w przestrzeni, rysowanie tego, co osoba widzi przed sobą, wybieranie obiektu, który daje poczucie oparcia, albo pracę z obrazem miejsca, w którym ciało może poczuć więcej stabilności.
Jaki jest cel dbania o układ nerwowy w procesie arteterapii?
Osoba po doświadczeniu traumy może przyjść do nas z motywacją i gotowością do pracy nad sobą. Może chcieć zrozumieć swoją historię, nazwać trudne doświadczenia i nadać im sens. W praktyce bywa jednak tak, że zanim możliwa będzie głębsza eksploracja, potrzebne jest najpierw zbudowanie bezpieczniejszego kontaktu z chwilą obecną.
Dotyczy to szczególnie tych doświadczeń, które należą już do przeszłości, ale pozostawiły ślad w układzie nerwowym, ciele, emocjach i sposobie przeżywania relacji. Aktualna sytuacja może być bezpieczna, a mimo to organizm może reagować napięciem, czujnością, mobilizacją, wycofaniem albo odcięciem.
Celem uważności na neurocepcję, koregulację i układ nerwowy jest więc takie prowadzenie procesu arteterapeutycznego, aby osoba mogła stopniowo odzyskiwać orientację, wpływ i większe poczucie bezpieczeństwa tu i teraz. U niektórych osób ten etap wymaga wielu tygodni lub miesięcy pracy. Dopiero na takim fundamencie łatwiej wracać do słów, znaczeń, refleksji i pracy z tym, co w przeszłości było trudne, obciążające lub przekraczające.



