Herbata to materiał obecny w niemal każdym domu, choć rzadko kojarzony z twórczością plastyczną. Wykorzystanie jej podczas sesji arteterapii może być zaskoczeniem i okazją do odkrycia, że tworzenie jest dostępne także bez farb czy specjalistycznych przyborów. Znany z codzienności napar nabiera nowego zastosowania — można nim pozostawiać ślady, budować obraz i wyrażać własne pomysły. To doświadczenie może zachęcać do dostrzegania możliwości twórczych również w zwyczajnych materiałach. Malowanie herbatą to propozycja doświadczenia, które można wykorzystać podczas sesji arteterapii z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi. Herbaciany napar pozostawia na papierze delikatne ślady, nieregularne plamy i zacieki. Powstający obraz może stać się przestrzenią do wyrażania emocji, odkrywania skojarzeń, pracy z metaforą i tworzenia opowieści.
W artykule znajdziesz propozycje wykorzystania herbaty podczas sesji arteterapii z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi: od swobodnego eksperymentowania i przyjemności robienia plam, przez rozwijanie obrazu i tworzenie historii bohatera, po pisanie terapeutyczne.
Jak przygotować herbatę do malowania?
Do malowania potrzebny jest intensywny napar, dlatego warto użyć większej ilości herbaty i niewielkiej ilości wody. Przed rozpoczęciem pracy należy go ostudzić.
Można przygotować czarną herbatę oraz różne mieszanki owocowe. Każda z nich może pozostawić inny odcień, zależnie od składu i stężenia naparu. Przygotowując materiał do sesji arteterapii, dobrze wcześniej sprawdzić, jak wybrane herbaty zachowują się na papierze, również po wyschnięciu.
Przydadzą się:
- grubszy papier, najlepiej przeznaczony do pracy z wodą (chociaż ja lubię także zwyczajne, cienkie kartki, które uroczo wyginają się pod wpływem naparu z herbaty);
- ostudzona herbata w stabilnych naczyniach;
- pędzle, gąbeczki i torebki po zaparzonej herbacie;
- podkładki zabezpieczające miejsce pracy.
Podczas własnych prób malowałam mokrą torebką, obserwując powstające ślady. Rozcinałam też torebkę herbaty owocowej i nabierałam pędzelkiem kolor bezpośrednio z jej namoczonej zawartości. Te różne sposoby nanoszenia barwy mogą być częścią poznawania materiału.
Malowanie herbatą podczas sesji arteterapii
Pierwsze spotkanie z materiałem można poświęcić jego odkrywaniu. Osoba uczestnicząca w sesji sprawdza, jaki ślad pozostawia pędzel, jak odbija się mokra torebka i co dzieje się po połączeniu kilku plam. Może przechylać kartkę, rozprowadzać napar gąbeczką lub nakładać kolejne warstwy koloru.
Zaproszenie do pracy może brzmieć:
„Sprawdź, jakie ślady możesz zostawić za pomocą herbaty. Możesz wybrać pędzel, gąbeczkę albo mokrą torebkę. Zobacz, co Cię zaciekawi i w jaki sposób chcesz dalej malować”.
Tego typu rozpoczęcie daje przestrzeń na poznanie materiału przed wprowadzeniem konkretnego tematu. Dla osoby prowadzącej jest również okazją do uważnego towarzyszenia: zauważania wyborów uczestnika, reagowania na jego potrzeby i dostosowania dalszego przebiegu sesji.
W arteterapii znaczenie ma zarówno powstająca praca, jak i doświadczenie jej tworzenia. Ktoś może z zainteresowaniem obserwować nieprzewidywalne zacieki, a ktoś inny woleć precyzyjnie nanosić kolor małym pędzlem.
Arteterapia w pracy z dziećmi — od odkrywania materiału do rozwijania wyobraźni
W arteterapii z dziećmi malowanie herbatą można rozwinąć w doświadczenie łączące obraz, wyobraźnię i tworzenie historii. Herbaciane plamy stają się wówczas punktem wyjścia do dalszej pracy: dziecko szuka w nich znajomych lub wymyślonych kształtów, zaznacza je długopisem albo pisakiem i dorysowuje szczegóły. Z nieregularnych śladów mogą wyłonić się postacie, zwierzęta, przedmioty i miejsca, które z czasem połączą się w opowieść.
Zanim dziecko zacznie rysować po herbacianych plamach, papier powinien wyschnąć. Podczas sesji można mieć przy sobie suszarkę, aby przyspieszyć schnięcie, jeśli jej dźwięk i podmuch są dla dziecka komfortowe. Można również odłożyć kartkę i wrócić do niej po kilku minutach, gdy będzie już sucha, albo kontynuować pracę podczas następnej sesji arteterapii. Powrót do obrazu po przerwie daje okazję do spojrzenia na niego na nowo — wcześniejsze skojarzenia mogą się zmienić lub ustąpić miejsca kolejnym pomysłom.
Przyglądając się suchej pracy, dziecko może obracać kartkę i oglądać ją z różnych stron. To, co przed chwilą przypominało rozłożyste drzewo, po obróceniu może wyglądać jak postać z rozwianymi włosami. Czasami uwagę przyciąga cała plama, innym razem jej niewielki fragment: ciemniejszy brzeg, prześwit lub miejsce, w którym połączyły się dwa ślady. Warto zostawić czas na te poszukiwania, bez oczekiwania, że od razu pojawi się konkretny pomysł.
Długopisem lub pisakiem dziecko może zaznaczać kształty, które dostrzega, obrysowywać je i uzupełniać o własne elementy. Kilka kresek nadaje plamie oczy, skrzydła czy łapy, a niewielki prześwit może stać się oknem albo wejściem do jaskini. Prowadząc sesję arteterapii, warto podążać za skojarzeniami dziecka. Pytania „Co Ci to przypomina?” lub „Czy jest tu jakiś fragment, który chcesz rozwinąć?” pozostawiają przestrzeń na perspektywę uczestnika. Czasami dzieci mówią: “Tu nic nie ma”, “Nic nie widzę”. Wtedy warto podzielić się swoimi skojarzeniami.
Propozycja rozwinięcia ćwiczenia:
Kiedy na kartce pojawi się postać, bohater (choćby był to grzyb albo kapelusz z oczami!:), można zaprosić dziecko do stworzenia jego historii.
- Kim jest?
- Gdzie mieszka?
- Co lubi robić?
- Kogo spotyka?
Opowieść może rozwijać się podczas dorysowywania kolejnych elementów lub w rozmowie o gotowym obrazie. Dziecko może również zapisać wokół pracy pojedyncze słowa, wypowiedzi postaci albo krótkie zdania. Młodszemu dziecku osoba prowadząca może zaproponować zapisanie jego opowieści, zachowując użyte przez nie słowa.
W zależności od celu sesji arteterapii i przebiegu historii można zaprosić do przyjrzenia się potrzebom, emocjom i relacjom bohatera.
- Co jest dla niego ważne?
- Czego potrzebuje w danej sytuacji?
- Kto lub co może mu pomóc?
Jeśli w opowieści pojawia się trudność, można wspólnie poszukiwać różnych możliwości dalszego ciągu, pozostawiając dziecku decyzję o losach postaci. Historia może też pozostać zabawna, fantastyczna albo opowiadać o zwyczajnym dniu — nie musi prowadzić do problemu, rozwiązania i morału.
Malowanie herbatą w arteterapii z młodzieżą i dorosłymi — obraz jako punkt wyjścia do refleksji
W arteterapii z młodzieżą i dorosłymi warto dać przestrzeń na samą zabawę materiałem. Czasami trochę zapominamy, jak to jest robić coś z ciekawości, bez planu i oczekiwania konkretnego efektu. Można więc pozwolić sobie nacieszyć się robieniem plam, rozlewaniem herbaty i obserwowaniem, jak kolor rozpływa się po papierze. Bez presji, żeby od razu coś z tego powstało, żeby coś nazwać albo o czymś opowiedzieć.
Dla mnie osobiście robienie takich plam herbatą jest bardzo satysfakcjonujące :). Lubię patrzeć, jak powstają zacieki, jak łączą się odcienie i jak zmienia się obraz podczas schnięcia. Podczas sesji arteterapii warto zostawić miejsce także na taką przyjemność tworzenia — bez pośpiechu w przechodzeniu do kolejnego zadania.
Podczas sesji arteterapii, można również zaproponować temat związany z celem spotkania: dzisiejszy nastrój, ważne miejsce czy wyobrażenie odpoczynku. Zapach herbaty może przywołać skojarzenia z odpoczynkiem, komfortem i relaksem, ale rzecz jasna — nie musi :). Warto zostawić przestrzeń na to, z czym rzeczywiście kojarzy się danej osobie.
Uczestnik może tworzyć rozpoznawalne formy, pozostać przy plamach i liniach lub zmieniać pomysł w trakcie pracy. Jeśli ma ochotę, po wyschnięciu papieru może uzupełnić obraz długopisem lub pisakiem albo dodać słowa. Może też pozostawić go dokładnie takim, jaki powstał. Dalsze rozwijanie pracy jest propozycją, z której korzystamy zależnie od potrzeb uczestnika i przebiegu sesji.
Rozmowa może dotyczyć zarówno obrazu, jak i samego doświadczenia malowania.
- Co zaciekawiło uczestnika?
- Czy coś go zaskoczyło?
- Co czuł tworząc?
Od obrazu do pisania terapeutycznego
- Jeśli chcemy rozwinąć doświadczenie, malowanie herbatą można połączyć z pisaniem terapeutycznym. Punktem wyjścia może być skojarzenie z obrazem, jego tytuł, nastrój albo myśl, która pojawiła się podczas tworzenia. Na osobnej kartce lub bezpośrednio na suchej pracy uczestnik może zapisać pojedyncze słowa, krótki tekst, wiersz lub list.
- Zaproszenie do pisania warto powiązać z tematem podjętym podczas malowania. Jeśli było nim wyobrażenie odpoczynku, można zaproponować początek: „Odpoczynek jest dla mnie…” lub „Chciałabym dać sobie więcej…”. Po swobodnym tworzeniu można rozpocząć od słów „Kiedy patrzę na ten obraz…” albo „Podczas malowania pomyślałam…”. Zdania te mają pomóc rozpocząć pisanie — uczestnik może je zmienić lub wybrać własny kierunek.
- Czasami tekst rozwinie to, co osoba chciała wyrazić obrazem. Innym razem pojawi się nowy wątek, wspomnienie lub pytanie. Można pozostać przy kilku zdaniach, rozwinąć jedno słowo albo napisać list, którego nie zamierza się wysyłać. Nie trzeba przy tym dbać o literacką formę. Ważne jest to, co osoba chce zapisać i czemu jest gotowa poświęcić uwagę.
- Po zakończeniu pisania uczestnik decyduje, czy chce przeczytać tekst, podzielić się fragmentem, czy opowiedzieć jedynie o samym doświadczeniu. Można zapytać, które zdanie jest dla niego szczególnie ważne lub czy zapisanie myśli zmieniło sposób, w jaki patrzy na swój obraz. Tekst może również pozostać prywatny.
- Malowanie i pisanie nie muszą pojawić się podczas jednego spotkania. Do herbacianej pracy można wrócić na kolejnej sesji arteterapii i dopiero wtedy zaprosić do rozwinięcia jej słowami.


